Kodak Portra 400 rozmiar 120

Projekt fotograficzny “Zaweszerazem” będę realizował na kliszy Kodak Portra 400 w średnim formacie czyli w rozmiarze klatki negatywu 6x6cm. Daje to możliwość osiągnięcia niesamowitych efektów. 

Kilka słów o właściwościach filmu. Kodak Portra to profesjonalny film negatywowy kolorowy o wysokiej czułości 400 ASA. Pozwala na uzyskanie bogatej i pastelowe palety kolorów. Szczególnie przy pracy w plenerze. Ładnie i subtelnie odwzorowuje ludzką skórę, a to w przypadku tego projektu uważam za kwestie bardzo wazną. 


Cechy filmów PORTRA
- Drobniejsze ziarno: Nowa zoptymalizowana emulsja mikrostrukturalna z kryształami T-GRAIN zapewnia, że filmy PORTRA mają wyjątkowo drobne ziarno. 
- Wyjątkowe wyniki skanowania: Drobniejsze ziarno i pokrycie emulsją zaprojektowaną specjalnie z myślą o skanerach sprawia, że filmy PORTRA dają doskonałe zdjęcia, przy zastosowaniu obróbki optycznej lub cyfrowej. 
- Doskonałe odcienie skóry: Ulepszone filmy PORTRA zapewniają gładkie, naturalne odzwierciedlenie odcieni skóry z możliwością wyboru opcji nasycenia naturalnego lub podwyższonego. 
- Doskonałe kolory w świetle mieszanym: Filmy PORTRA dają piękne, naturalne kolory bez względu na warunki oświetleniowe, nawet w świetle fluorescencyjnym. 
- Największa tolerancja naświetlenia w swojej klasie: Filmy PORTRA zapewniają największą wśród profesjonalnych filmów kolorowych tolerancję naświetlenia (-2 do +3 stopnie), co daje absolutną pewność wykonania zdjęcia nawet w trudnych warunkach oświetleniowych. 
- Ocena ISO True-To-Speed: Nie trzeba wykonywać żadnych testów ani przeliczeń. Wystarczy ustawić światłoczułość i zacząć robić zdjęcia. 
- Dopasowane odbitki: Technologia Single Channel Printing zapewnia doskonale dopasowane odbitki dla wszystkich czułości i formatów. 


Zachęcam do wspierania projektu http://arturkos.format.com/zawszerazem-projekt-fotograficzny


Nowy projekt

Nowy projekt

Przez ostatnie 8 lat zmagałem się z tematyką aktu, a dokładnie realizował projekt „Bodycape”. Fascynacja fotografią i wypadkowa dwóch zdarzeń spowodowała, że ta „specjalizacja” zawładnęła mną bez reszty. Z jednej strony miałem przesyt kiczowatych zdjęć nagich kobiet publikowanych prze różne periodyki ukazujące się na rodzimym rynku, a z drugiej, chciałem poznać „techniczny” aspekt światła. Oczywiście nie chodziło mi fizykę i układ kwantów w promieniu, ani częstotliwość wiązki 😉 Zafascynowany portretem starałem się zgłębić odwieczny dylemat czyli jak „zaświecić” aby uzyskać pożądany efekt. Wykonałem setki sesji aktowych, rozkładając światłocień i punkt szczytowy światła na czynniki pierwsze. Odwiedziłem Wacka Wantucha w jego kwaterze głównej;) Odwiedziłem Kubę Krula poznając techniki świecenia.

Kuba, dodam tylko na marginesie, operuje światłem po mistrzowsku. Co ciekawe nie jako fotograf tylko „technik” świecenia i asystent na sesjach, m.in.: Aldony Kaczmarczyk.

Po tych wieloletnich zmaganiach, które zresztą polecam każdemu, kto zastanawia się nad profesjonalnym fotografowaniem, stanąłem w miejscu, w którym mogę powiedzieć, że znam i rozumiem światło na sesji. Modelowanie, kształtowanie, ilość, jakość, kąt padania, rozproszenie, kontra, cień głęboki, punkt szczytowy…. Strasznie tego dużo, ale dzięki temu mogę spokojnie powiedzieć, że dysponuję profesjonalnym warsztatem,

i żadna sesja w tym obszarze mnie nie zaskoczy. To droga, która stała się „światełkiem” mojego fotograficznego życia.


Jednak każda droga powinna mieć cel i koniec.

Wczoraj wieczorem, oglądając zdjęcie celebrytki (znanej z tego, że jest znana. No i ma duże… niebieskie oczy;) uświadomiłem sobie, że drzemie we mnie ogromny sprzeciw wobec miałkiego traktowania życia. Pokazywanie, a wręcz uporczywe propagowanie jako celu życia takiej bylejakości powinno spotkać się przeciwwagą. I pod tym wpływem pojawił się impuls i pomysł.


Nowy projekt.

Wyobraziłem sobie jak chciałbym wyglądać za 40 lat. Obraz, jako pojawił się w głowie to siwy, długowłosy i pomarszczony facet z ukochaną kobieta u boku. Ciasny kadr, zachodzące słońce, Ona w zwiewnej kwiecistej sukience, on w białej koszuli, podartych, błękitnych jeansach, a obok butelka wybornego Chianti. Oboje wpatrzeni w spacerujące po grzbietach fal promienie słońca.


Łza sama popłynęła.

Tak, to będzie przeciwwaga dla kiczu i wieloletni projekt, któremu poświęcę każdą wolną chwilę. Chciałbym zrealizować go przy pomocy aparatu średnioformatowego i kliszy analogowej.

Wybrałem Kodak Portra, jako film rejestrujący piękną kolorystykę i posiadający doskonałą rozpiętość tonalną. Dzięki temu narzędziu będę mógł pokazać delikatność i kruchość życia przed jego zachodem i ukazać kochających się ludzi. A osobom portretowanym dać w prezencie kilka odbitek na profesjonalnym papierze.

Piszę o tym wszystkim, bo chcę Was poprosić o pomoc. Jedna klisza w raz z wywołaniem to wydatek rzędu 100zł, do tego odbitki ok. 30 zł. Jednak największy jednorazowy koszt to zakup skanera (Epson) do filmów średnioformatowych to ok 4tys zł.

Łączny koszt projektu (ok. 50 par) to 12 tys zł. Jest to projekt niekomercyjny i nie mam sponsora, dlatego proszę Was o pomoc i wsparcie. Każda wpłata jest istotna, bo nawet w małej części umożliwi realizację. Nie zabiegam o sponsora, aby nie spłaszczyć idei projektu i abym nie musiał lokować produktów.

Mam też inną prośbę. Poszukuję takich par, więc jeżeli znacie, macie i chcecie podzielić się kontaktem do takich ludzi to bardzo chętnie skorzystam.


Dziękuję Wam za wszelką okazaną pomoc.

O postępach prac na projektem będę informował na bieżąco na swoim blogu pod adresem arturkos.com

Liczę na to, że spotkamy się za kilka lat na wystawie poświęconej wspaniałym ludziom, dzięki którym żyjemy, którzy nas otaczają.


Z góry dziękuję za wszelką

okazaną pomoc,

Artur


Ps. Dziękuję Emilia za postawienie kropki nad i. Sformułowanie „wzięłam Vogue do czytania do samolotu, a tutaj tylko obrazki” uświadomił mi, że „obrazki powinny nieść w sobie treść”.

Jutro umieszczę link umożliwiający wsparcie finansowe projektu. Każdego darczyńcę uhonoruje w trakcie wystawy i w albumie.


Kontakt: [email protected] lub tel.: 607-603-021​

1
Using Format