artur kos | fotograf

Julia i Cezary

Każdemu z nas zdarza się uchwycić piękno w jednym kadrze.
Zanim opowiem historię całego spotkania pozwólcie proszę, że pokażę wam jedno
zdjęcie. Ten kadr powstał w ułamku sekundy. Dzięki niesamowitej koncentracji
Julii i Cezarego oraz świetnej współpracy, jaka miała miejsce w trakcie sesji to
zdjęcie powstało natychmiast. Nie było ujęć próbnych, testowych, 30 zdjęć przed
i 20 po danym momencie. Tylko jeden strzał, jeden moment.



A cała historia rozpoczęła się od krótkiego e-meila, którego otrzymałem od Michała. Wspomniał o możliwości wynajęcia Pałacu Zamoyskich w
Warszawie. Oczywiście jak to bywa w takich sytuacjach, nigdy nic nie jest pewne.
Systemy komercyjne posiadają ogromne budżety na wynajęcie takich przestrzeni.
My mieliśmy tylko pomysł i chęci. Okazało się, że zarząd decydujący o
przestrzeni okazał się otwarty na niekomercyjne i interesujące pomysły. Wydaje
mi się, że moje kilkunastoletnie doświadczenie w fotografii przyniosło pożądany
efekt. Moje portfolio oraz słowo Michała wystarczyło do tego, żeby móc
skorzystać z tej pięknej przestrzeni. Sama organizacja i logistyka spotkania
odbyła się standardowo. 1000 maili, 5000 telefonów uzgadnianie szczegółów.
Jednak efekty, jakie przyniosły to spotkanie wystarczą na zbudowanie porządnego
albumu.


Muszę przyznać, że w zdecydowanie większej ilości spotykam
ludzi twórczych. Ludzi sympatycznych i otwartych na ciekawe pomysły. Tak było i
tym razem. Przestrzeń baletnice balet mistrzowie dzieci dorośli instruktorzy,
profesorowie, osoby głęboko osadzone w przepięknej i niesamowicie wymagającej
przestrzeni baletu. To były 2 dni naprawdę bardzo intensywnej pracy. Zdjęć
powstało bardzo dużo i muszę przyznać, że z bólem serca zdecydowaną większość
trzeba odrzucić. Nie dlatego że nie wyszło, nie dlatego że wiatr niewłaściwie
zawiał. Uważam, że w tej tego typu fotografii najważniejsza jest jakość. 



Co nie
zmienia oczywiście postaci rzeczy, że cieszę się sprawiając radość innym. Jak
to okazali? Przysyłając mi po 20/30 zdjęć sesji, które chcieliby mieć na
pamiątkę i które powinienem poddać retuszowi. Jestem wyznawcą reglamentację.
Jakość powinna przewyższać ilość. To nie jest proste, bo niejednokrotnie trzeba
zrezygnować ładnych ujęć interesujących emocji na poczet tego, aby ludzkiej
pamięci zostały te perełki.

To niesamowite uczucie tworzyć fotografię, o której zawsze
marzyłem. Długo przygotowywałem się do tego tematu. Balet, ten który znamy,
zaczyna się i kończy na deskach teatr. Natomiast to, co dzieje się poza. Ten
ogromny talent, ten ogromny wkład pracy, niejednokrotnie pot i łzy a i krew nie
jest rzadkością przynosi efekty który mam możliwość, przyjemność i zaszczyt
zatrzymywać na zdjęciach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim osobom z którymi
współpracuję za zaufanie. Mam nadzieję, że jeszcze niejedno zdjęcie przed nami.

Using Format